W drodze do Ojca!

14448779_1192780424116704_5509001408756124818_n

19 września 2016r. wyruszyliśmy na niesamowitą przygodę! Dzień wcześniej w naszym Domu Formacyjnym w Wiśle Jaworniku zebrała się grupka 17 odważnych osób, które chciały spędzić tydzień w drodze do Krościenka! W pielgrzymkę udali się zarówno członkowie Oaz Młodzieżowych, Oazowych Wspólnot Dorosłych a także członkowie Domowego Kościoła!

Dzień pierwszy przyniósł nam nieoczekiwane trudności, ale jak to na pielgrzymce trochę trudu każdy ofiarował w intencjach które niósł ze sobą! Od późnych godzin popołudniowych będąc dalej na szlaku spotkał nas lekki deszczyk. Pomimo trudów dotarliśmy do celu naszej wędrówki tego dnia czyli Węgierskiej Górki!

W dzień drugi po rozpoczynającym drogę selfi wyruszyliśmy w drogę do schroniska na Hali Miziowej niedaleko góry Pilsko. Droga dnia drugiego po pierwszy dniu boju nie była nam już tak straszna! W schronisku na Rysiance odpoczęliśmy by już około godziny 17:00 znaleźć się w schronisku! Warunki tam panujące pozwoliły nam świetnie się zregenerować i odpocząć przed kolejnym dniem drogi.

Trzeci dzień przywitał nas lekkim deszczykiem, który jednak z czasem zamienił się w regularny deszcz. Pogoda panująca w drodze nie zniechęciła nas jednak do dalszej drogi i dobrego humoru. Po tym dniu wiedzieliśmy już, że „Twoje ciało może dużo więcej niż Ci się wydaje!”. Celem naszej drogi było schronisko Markowe Szczawiny do którego udało się dotrzeć po ciężkim dniu.

W dzień czwarty ruszyliśmy ze zdwojoną siłą, gdyż wiedzieliśmy, że po tym dniu kilometrów przed nami będzie mniej niż tych za nami! Tego dnia czekało na nas 30km drogi, ale też perspektywa uzupełnienia zapasów żywieniowych, gdyż tego dnia nocowaliśmy w mieście Jordanów.

Kolejny dzień rozpoczęliśmy od przegrupowania. Spośród osób, które trud drogi odczuły mocniej na swoim zdrowiu utworzyła się grupa osób, która część dystansu przeznaczonego na dziś pokonała autobusem do Rabki, aby udać się na Turbacz gdzie pieszo z Jordanowa miała dotrzeć pozostała część grupy. Na miejscu z schronisku spotkaliśmy się wszyscy.

Ostatni dzień drogi po tradycyjnym selfi rozpoczął się dla wszystkich wspólnie od drogi na Przełęcz Knurowską. Tam grupa utrudzonych udała się do Knurowa (nie tego śląskiego ;) ) by nim udać się do Krościenka i przywitać grupę pozostałych pielgrzymów. Grupa wytrwałych mocnym krokiem udała się na Lubań by z niej zejść do Krościenka.

Tam wszyscy spotkaliśmy się by dziękować Bogu za dar drogi, trudu i modlitwy tego czasu! Na Kopiej Górce czekał już na nas ciepły bigos dla ubogaconych pielgrzymów! Tego dnia Eucharystia była dla nas szczególnie wyjątkowa, gdyż sprawowaliśmy ją przy grobie ojca Franciszka Blachnickiego.

W niedzielny poranek udaliśmy się na Mszę do kaplicy pw. Chrystusa Sługi na Kopią Górkę! Wspólnie z mieszkańcami Kopiej Górki podziękowaliśmy za spędzony czas, za Ruch Światło-Życie oraz prosiliśmy o beatyfikację ojca Franciszka.

Droga była dla nas szczególnym czasem! Pielgrzymowaliśmy do ojca Franciszka, ale przede wszystkim do Ojca Niebieskiego! Za ten niesamowity czas Chwała Panu!!!

Po więcej zdjęć  (przede wszystkim selfi ;) ) zapraszamy tutaj.

P.S. Mamy nadzieję, że do zobaczenia za rok na szlaku do Krościenka!

Szymon Ciuberek